...właśnie to trochę mnie przeraża - odzwyczaiłem się od szkoły, od codziennego wstawania rano przed siódmą. Dzisiaj nie poszłem do bilblioteki - nie chciało mi się, oraz widziałem, że wielkie zaspy uniemożliwiają przejście. Na odśnieżanie chodnika przeznaczyłęm pół godziny z dzisiejszego południa. Strasznie się namęczyłem :). Na domiar złego - obudziłem się bardzo wcześnie, ponieważ miałem koszmar. Podobno mówiłem coś przez sen :).
PS. przepraszam, że długo nie wchodziłęm na Bloggera, ale nie miałem czasu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz